Pierwsze pudełka rozstawiliśmy w czwartek o piętnastej, a kiedy w niedzielę zamykaliśmy bramę, w naszej kronice frekwencji widniało 184 nazwiska. Trzy dni, dwadzieścia stołów, ponad sto godzin gry. Dla stowarzyszenia, które jeszcze pięć lat temu spotykało się w sześcioosobowym składzie nad pizzą — to test, którego baliśmy się od miesięcy.
Konwent jak konwent — turnieje, sesje pokazowe, panel dyskusyjny o RPG dla nastolatków. Ale tym razem doszliśmy do punktu, w którym nie znamy już wszystkich z imienia. To dobry punkt.
I.Piątek — start
Otworzyliśmy panelem o budowaniu kampanii długoterminowych. Sala pełna, pytania ostre — od „jak nie zniechęcić graczy w sesji szóstej” po „kiedy zabić ulubioną postać”. Anna prowadziła sprawnie; widać, że nauczycielski staż wchodzi w nawyk.
Wieczorem ruszyły dwie równoległe sesje — Pathfinder dla początkujących i Zew Cthulhu dla wprawnych. Pathfinderowi popsuł humor jeden z graczy, który zapomniał, że to nie sesja jednostrzałowa. Cthulhu w drugim pokoju radził sobie świetnie, choć detektyw zginął w pierwszej godzinie.
„Dla części odwiedzających to był pierwszy kontakt z RPG.
Dwóch z nich wpadło już na czwartkową sesję.”— Marek, mistrz gry
II.Sobota — szczyt
Najwięcej osób przewinęło się przez salę w sobotę popołudniu. Turniej Brassa zebrał szesnastu graczy — najwięcej w historii. Spoglądając na tabelę po pierwszej rundzie, Piotr stwierdził tylko: „Coś tu jest nie tak, bo ja jeszcze nie wygrywam”.
Równolegle Kasia prowadziła warsztat „Jak zacząć pisać scenariusz”. Czternaście osób, dwie godziny, jeden gotowy szkielet kampanii. Materiały wysyłamy uczestnikom w przyszłym tygodniu.
III.Niedziela — wnioski
Niedzielny finał turnieju Magic to była już rutyna. Mniej osób, więcej kawy, ciche „dziękujemy” przy wyjściach. Wieczorne posprzątanie ujawniło: cztery zgubione kostki, trzy paski sznurówek i jedną figurkę bohatera z Pathfindera, której właściciel do dziś nie odebrał.
Zabieramy do następnej edycji trzy rzeczy: więcej miejsca (sala A pękała w szwach w sobotę), dodatkowy stół demonstracyjny dla rodziców z dziećmi oraz jasny grafik sesji RPG — bo zapisy na żywo to chaos.
Dziękujemy każdej osobie, która do nas zajrzała. Następny konwent — październik. Bilety będą w sierpniu.